Każdy z nas oddycha w nieprzerwanym rytmie ileś tam razy na minutę, bez przerwy, przez całe swoje życie. Od narodzin do śmierci. Od "pierwszego oddechu" do "ostatniego tchnienia". I wcale tego nie zauważamy. Tak jak nie zauważamy "bicia serca", ruchu nóg podczas chodzenia czy pracy języka podczas jedzenia. Dopóki nie zachorują nam drogi oddechowe, serce czy jama ustna. Dopiero ból uświadamia nam istnienie i pracę wielu spośród organów naszego ciała. Autor, prowadząc przez dwadzieścia lat treningi Hatha jogi, co roku od nowa dostrzega jak wielu ludzi ma zdeformowany przeżyciami psychicznymi rytm oddechowy. Wielu ludzi nie potrafi oddychać głęboko. I wcale o tym nie wiedzą. Ów brak wydolności oddechowej jest ściśle związany z energetycznymi blokadami grup mięśniowych, przykurczami na tle psychogennym, dolegliwościami psychosomatycznymi, lękami życiowymi, zbędnymi pozaświadomymi odruchami obronnymi w centralnym układzie nerwowym. |